Wesprzyj nas

Osoby studenckie z Uniwersytetu Wrocławskiego równe 194 dni okupowały Uniwersytet

Osoby studenckie z Uniwersytetu Wrocławskiego równe 194 dni okupowały Uniwersytet w akcie niezgody wobec bierności władz uczelni względem ludobójstwa dokonywanego na Palestynkach i Palestyńczykach, legitymizowania działań rządu Izraela poprzez nawiązywanie stosunków naukowych oraz obojętności wobec dziejącego się w Palestynie naukobójstwa.

Osoby przez 194 dni walczyły o przywrócenie Akademii jej moralnych standardów, o uniwersytet, który nie boi się wyrażać jednoznacznie krytycznej opinii na temat łamania międzynarodowych praw.

6 dni temu okupacja została oficjalnie zakończona. 13 grudnia osoby podpisały porozumienie z władzami Uniwersytetu Wrocławskiego.

Dzięki ich godnej podziwu determinacji i bezprzemocowym działaniom, Uniwersytet Wrocławski zaoferował 20 miejsc studentkom i studentom z Palestyny wraz z obniżonym czesnym oraz cenami za akademiki zredukowanym do 50%. Dodatkowo, Rektor UWr powołał Komisję ds. oceny etycznej współpracy z zagranicznymi uczelniami, opublikował publiczne oświadczenie dotyczące obecnej sytuacji w Palestynie oraz zobligował się do apelowania do władz centralnych i samorządowych o zwiększenie środków na wsparcie materialne studentek i studentów z Palestyny oraz umożliwienie prowadzenia badań naukowych przez palestyńskie badaczki i badaczy na UWr.

To, co wydarzyło się dzięki działaniom osób z Solidarnościówki Wro, jest niezwykle krzepiące. Nie kryjemy łez wzruszenia.

Mamy jednocześnie świadomość, że obiecane przez władze uczelni rozwiązania nie wyczerpują realnych potrzeb i nie spełniają wszystkich postulatów studentek i studentów. Jak piszą osoby: “Podpisane przez nas porozumienie jest kompromisem między oddolnym oporem a instytucją. To nigdy nie może być pełnym zwycięstwem, zawsze jest jednak sukcesem, nawet jeśli przepełnionym goryczą.”

Jako członkinie i członkowie Stowarzyszenia Nomada wyrażamy ogromny podziw wobec osób, które zawalczyły o uczelnię, która nie zamyka ust. Dziękujemy za Waszą głęboką empatię i upór.

Zdjęcia: Konrad Żurawowicz