Wesprzyj nas

W niedzielę wybory prezydenckie

W niedzielę wybory prezydenckie – prawdopodobnie pierwsza tura. To dobra okazja, by zagłosować w zgodzie ze sobą i swoimi poglądami.

Nawet jeśli Twoja kandydatka lub Twój kandydat nie przejdzie dalej, Twój głos nie będzie stracony. Przeciwnie – pokaże, jak silny jest elektorat domagający się sprawiedliwości, równości i szacunku.
Nie musisz wybierać „mniejszego zła”. Nie musisz głosować taktycznie. Nie musisz zaciskać zębów ani przymykać oczu – zwłaszcza gdy wybór ogranicza się do osób głoszących poglądy sprzeczne z Twoimi wartościami albo takich, którzy się Ciebie wstydzą i mają prawa człowieka za nic.

To okazja, by pokazać, ile nas jest – i jaką mamy moc.
Nawet jeśli kandydatka lub kandydat, na którego oddasz głos, nie zwycięży, Twoje poparcie da im legitymację do dalszego działania w Twoim imieniu. To także silniejsza karta do rozliczania przyszłej władzy z obietnic i decyzji. Bo głosowanie to nie tylko wybór – to akt polityczny, gest sprzeciwu albo pragnienie zmiany.

Dobiegająca końca kampania – stała się groteską. Przypomina raczej walkę między dyskontami, w której promocje zastąpiono pogardą, a programy polityczne – oszczerstwami. W tej atmosferze manipulacja, dehumanizacja i język nienawiści stały się normą. To otworzyło drzwi do przemocy – zarówno w internecie, jak i w realnym życiu.

Migranci i uchodźczynie, którzy nie mają prawa głosu, zostali w tej grze cynicznie wykorzystani. Zrobiono z nich straszak, narzędzie politycznej mobilizacji, łatwy cel. Uczyniono z nich broń. Po wyborach ten szlam nie zniknie – język, mechanizmy, postawy. To zawsze idzie dalej.

W czasie tej kampanii wydarzyło się zbyt wiele, by milczeć:
– Rząd, parlament i prezydent wspólnie zalegalizowali mechanizm bezprawnego zawieszenia podstawowych praw człowieka na granicy polsko-białoruskiej – uderzający w ludzi szukających schronienia i bezpieczeństwa.

– Osoby, które niosły pomoc humanitarną w przygranicznych lasach – ratując życie i zdrowie – stanęły przed sądem jako oskarżone, a nie twórcy ludzkiej solidarności.

– Gdy dochodziło do napaści na Centra Integracji Cudzoziemców i ośrodki dla uchodźców, władze milczały – nie potępiły agresji, nie wyciągnęły konsekwencji, nie stanęły po stronie zaatakowanych.

– W kraju miały miejsce brutalne ataki na lekarzy i medyków, a także makabryczne akty kobietobójstwa. Zamiast reakcji systemowej i wsparcia dla poszkodowanych, tragedie te wykorzystano do podsycania nienawiści wobec mieszkających w Polsce cudzoziemców.
Cisza i brak reakcji to współudział. Milczenie wzmacnia przemoc.

Głosuj, jeśli możesz. Ale przede wszystkim – rób to w zgodzie ze sobą.
Głosowanie to przywilej. A skoro dziś go mamy – wykorzystajmy go nie przeciwko komuś, ale dla czegoś. Dla siebie nawzajem i dla tych, którzy głosu nie mają, choć są częścią naszej wspólnoty.
I jeszcze jedno.

Przed nami kolejne dwa tygodnie kampanii.
Będzie intensywnie. Będzie głośno. Będzie jeszcze więcej nienawiści, manipulacji, prób dzielenia ludzi.
Trzymajmy się. Życzmy sobie nawzajem siły i wytrwałości. Przydadzą się